Opublikowano:

Drabina partycypacji społecznej

Członkostwo w kooperatywie, które polega na współorganizacji grupowych zakupów, doprowadziło nas do partycypacji społecznej w szerszym kontekście.

Pomysł na działanie

Część z nas miała ideę założenia ogrodu permakulturowego prowadzonego w harmonii z naturą. Stało się to możliwe dzięki nowej siedzibie Kooperatywy. Fundacja Pomocy Wzajemnej Barka, z którą współpraca układa się bardzo dobrze, wyznaczyła nam całkiem spore poletko, nieużytek w obrębie swojego terenu. W dalszych planach Kooperatywy jest również wykorzystanie nieużytków miejskich nad brzegiem Cybiny, bezpośrednio za płotem Fundacji.

Właściwie, ta opowieść ma dłuższą historię. Zaczyna się na Zagórzu, półtora roku temu. Wtedy grupa inicjatorów skupiająca osoby z Kooperatywy, a także spoza niej, postanowiła założyć ogród społeczny na Ostrowie Tumskim. Otrzymaliśmy akceptację Miasta, ale do podpisania umowy nie doszło. Mimo, że nazywała się umową użyczenia, zobowiązywała stronę społeczną do opłat z tytułu podatków od gruntu oraz gospodarowania odpadami komunalnymi. Tak jak w przypadku najmu!

Jak to jest gdzie indziej

Wtedy zaczęliśmy się zastanawiać jak to się dzieje, że w innych miastach Polski istnieją przykłady doskonałej współpracy ogrodów społecznych z władzami samorządowymi.

Na przykład w Krakowie Zarząd Zieleni Miejskiej stworzył program zakładania ogrodów społecznych. Jest komórka, do której wystarczy się zgłosić i poprowadzi grupę społeczną przez cały proces zakładania ogrodu.

Z kolei w Warszawie Zarząd Zieleni poprzez swoje organizacje partnerskie także udziela pomocy stołecznym ogrodom społecznościowym. Na przykład powołał platformę internetową Bujna Warszawa, która ma na celu popularyzowanie idei ogrodnictwa miejskiego oraz wspieranie rzeczowe i edukacyjne społecznych ogrodów.

Wprowadźmy dobre praktyki

Rzeczywiście Zarządy Zieleni Miejskiej – jednostki budżetowe miasta, wydają się być idealnym podmiotem powołanym do współpracy z mieszkańcami, którzy mają pomysł na ogród.

Wróciliśmy zatem do rozmów w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami. W poszukiwaniu rozwiązania satysfakcjonującego wszystkich, przedstawiliśmy propozycję wdrożenia w Poznaniu dobrych praktyk Zarządów Zieleni Miejskiej z Krakowia i Warszawy. Niestety, ostatecznie otrzymaliśmy odpowiedź, z której wynika, że poznański Zarząd Zieleni nie zamierza zawrzeć umowy z miejskimi ogrodnikami. W uzasadnieniu Zarząd Zieleni napisał, że w zakresie jego obowiązków leży gospodarowanie zielenią o charakterze parkowym, a organizacja ogrodów społecznych wykracza poza zadania statutowe.

Przejrzeliśmy więc dla porównania statuty Zarządów Zieleni z Poznania, Krakowa i Warszawy. No i wszystko stało się jasne. Bez wątpienia zapisy dotyczące zakresu obowiązków są różne. W miastach, w których współpraca z ogrodnikami społecznymi układa się bardzo dobrze, do zakresu działania Zarządów Zieleni należy nie tylko administrowanie urządzoną zielenią o charakterze parkowym, ale również „zarzadzanie terenami zieleni towarzyszącej zabudowie mieszkalnej wielorodzinnej oraz innymi terenami zieleni urządzonej lub nieurządzonej”.

Szczeble partycypacji

Dlaczego tak nie może być w Poznaniu? Czy możemy to zmienić? Czy przedmiot działalności poznańskiego Zarządu Zieleni należy rozszerzyć o administrowanie nieużytkami i innymi terenami zielonymi? Jak powinna wyglądać współpraca pomiędzy włodarzami a społeczeństwem?

Półtora roku rozmów zakończonych nieudaną próbą znalezienia tytułu prawnego do używania terenu miejskiego skończyło się frustrującym poczuciem bezradności. Przedstawiciele władz owszem, wysłuchali naszych stanowisk, ale ostatecznie nie dali grupie społecznej możliwości używania i decydowania o sposobie zagospodarowania niewykorzystywanego terenu publicznego.

Jednak, żeby uzyskać rzeczywisty wpływ na dany proces, można wspiąć się wyżej po drabinie partycypacji społecznej.  Szczeble partycypacji to informowanie, konsultacje (wysłuchanie stron), współuczestnictwo, współdecydowanie, partnerska współpraca, i w końcu wspomaganie.

Stwórzmy panel obywatelski

Nadarza się dobry moment, żeby zacząć działać.  17 września na zaproszenie Poznańskiej Kooperatywy Spożywczej przyjeżdża do Poznania dr politologii Marcin Gerwin, praktyk i teoretyk partycypacji lokalnej. Przedstawi nam nowe formy demokracji, w tym panele obywatelskie, czyli technikę podejmowania ważnych dla miasta decyzji przy współudziale mieszkańców i mieszkanek.

Dzięki podejmowaniu wspólnych działań, możemy rozwiązać trapiące nas problemy. A zieleń to też dobry sposób na partycypację.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *